A: rozkładam wszystko, żeby wymyślić zestawy. B: składam do szuflady i wybieram rano. U mnie plan był B, ale zwykle kończy się na A. Zdjęcia inspiracyjne z Pexels.
Zaczynałam od ćwiczeń w domu i bałam się pierwszych zajęć w grupie. Teraz taniec to mój ulubiony sposób na ruch i reset. Pytajcie o pierwsze zajęcia, tremę i ćwiczenie kroków.
Wczoraj wyłączyłam powiadomienia na godzinę i przeczytałam kilka rozdziałów. Dawno nie miałam tak spokojnej głowy. Macie książkę, do której wracacie, kiedy chcecie odpocząć?
Kiedyś pisałyśmy codziennie, a teraz rozmowy jakoś zgasły. Nie było kłótni. Nie chcę naciskać, ale też szkoda mi tej relacji. Napisałybyście wprost, że tęsknicie?
Znajoma często opowiada mi o swoich problemach późnym wieczorem. Chcę ją wspierać, ale czasem nie mam już siły. Jak powiedzieć to łagodnie i nie zabrzmieć obojętnie?
Odkładam telefon na drugi koniec pokoju, robię herbatę i zapisuję tylko trzy rzeczy do zrobienia. Dziwnie proste, ale wreszcie nie patrzę na całą listę naraz. Co pomaga Wam zacząć?